Pewne malzenstwo nabrala duza ochota na bara bara,a ze mieszkali w jednym pokoju z dzieckiem kazali mu isc na balkon i zdawac relacje co sie dzieje na ulicy,a sami zajeli sie milosnym uniesieniom.
Maly chlopczyk stoi wiec na balkonie i zdaje relacje rodzicom:
-o idzie mam Kasi
-sasiad z pierwszej klatki spaceruje z psem
-przed kioskiem jest duza kaluza
-ooo Malgosia jest na balkonie,pewnie jej rodzice tez sie pierdziela.


Tak wiec rodzice zostali zdemaskowani,wiec wpadli na pomysl,ze nastepnym razem beda to robic w lazience.Nadajac calej sprawie kryptonim pranie.
pewnego dnia maz pyta zony: idziemy cos wyprac?
Zaraz, teraz jestem zajeta odpowiada zona.Ta sytuacja powtaza sie dwukrotnie bez skutku.
Po godzinie zona pyta meza: i co kochanie idziemy cos wyprac?
Maz sfrustrowany mowi:dziekuje wypralem w rekach