- Cześć córeczko, co słychać?
- Zostałam prostytutką
- Co Jak mogłaś...... Ty szmato, Ty k........, Ty.....
- Ależ tato! Tato: Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów?
Mam czesne i studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam najnowszą Omegę - już tam czeka na Was...
- Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś ?
- Prostytutką
- AAAAA, to przepraszam. A ja zrozumiałem, że protestantką..





Pani pyta dzieci w szkole, gdzie chciałyby mieć trzecie oko, gdyby Pan Bóg takowe rozdawał. Kasia mówi:
- Ja bym chciała mieć z tyłu głowy
- Dlaczego?
- A bo bym się rozglądała, bo ja ciekawa świata jestem
- Bardzo ładnie. Kazio, a ty?
- Ja bym chciał na plecach.
- A dlaczego?
- Bo ja ćwiczę karate i bym widział, czy się ktoś do mnie skrada
- A ty Jasiu?
- Ja bym chciał mieć na ptaszku
- Hmmm... a dlaczego?
- A bo u nas na osiedlu jest stadion, a ja nigdy nie mam na bilet, to bym sobie w dziurę w płocie wsadził ptaszka i bym sobie ten mecz oglądał
- No dobrze Jasiu, ale w tej sytuacji wystarczyłoby, żebyś to trzecie oko miał na paluszku
- Taaaa... a na ch.. będę gwizdał!


Rozmawiają dwie koleżanki:
- No jak tam ten twój Władek? Ciągle traci forsę na kasyno i dziwki?
- Nie. Ja z nim poważnie porozmawiałam. Nie pije, nie pali, na dziwki nie chodzi, forsy w ogóle nie wydaje. Leży sobie cichutko i spokojnie na OIOMie!


no i jeszcze:
Tata kupił synkowi łuk.
- masz synku i idź sobie ostrzelać na podwórko!
- ale Tato - jak się z tego strzela?
- no po prostu naciągasz i strzelasz...
- ale jak?? Chodź ze mną na podwórko i mi pokaż
- nie chce mi się... - mówi tata, patrzy, a tu w pokoju otwarte okno...
Nie namyślając się wystrzelił strzałę wprost przez okno i mówi:
- tak się strzela - idź, znajdź strzałę i strzelaj na podwórku!
Po chwili syn wraca i mówi:
- tato, nigdzie nie ma strzały
Patrzy ojciec - faktycznie nie ma... ale w sąsiednim bloku na piętrze jest otwarte okno...
- cholera, pewnie wpadła do mieszkania Kowalskiego. Jak ja go nie lubię... idź do niego synu, przeproś i baw się na podwórku
Syn poszedł i coś długo go nie było... wraca po pół godzinie i mówi:
- Tato, mam trzy wiadomości - jedną złą i dwie dobre...
- pierwsza dobra - JEST STRZAŁA!!!
- druga dobra: trafiłeś Kowalskiego prosto w pisiora
-
-
-
-
- a ta zła to to, że mama ma przebite oba policzki