W normalnym kraju policjant strzeliłby w nogi i ochota na cwaniakowanie przeszłaby napastnikowi natychmiast. Wystarczyłoby żeby tylko raz zamachnął się na niego tym nożem. A tutaj musi się z nim cackać jak matka z łobuzem, "bo procedury", "bo konsekwencje", "bo wypełnianie miliona pism", "bo komisja", "bo ktoś kameruje" i jeszcze kilka innych "bo" mógłbym wymienić...





i przewagę liczebną powinni takiego delikwenta momentalnie obezwładnić. Ale lepiej przez 3 minuty ciągnąć go za nogę, okładać mopem i psikać gazem, na koniec widać ze nawet pałą dobrze przylać nie potrafią. No proszę litości jak się patrzy na takie obrazki.
Odpowiedz z cytatem