Padam na cyce :D (jak to mówi mój przyjaciel) Wyjątkowi ludzie jeżdżą inną wyjątkową becią - F01/F02 !!!
To jedna sprawa.

e38 jest powoli autem kolekcjonerskim, ale akurat teraz jest w punkcie zwrotnym (ktoś już na to zwrócił uwagę) Przez ceny na rynku niestety wiele osób myśli, że sobie limuzyną za małe pieniądze pojeździ - błąd rodzący frustracje jeśli kogoś na to poprostu nie stać. Widać to także na naszym Forum. Koszty utrzymania 17-letniej e38 i np. 17-letniego Suzuki Swift są nieporównywalne.
Ja osobiście mimo już ładnych paru lat spędzonych z e38 jakoś nie rozglądam się za następnym autem. Gdy miałem Malucha, Suzuki, Opla czy mercedesa zawsze po trzech latach miałem tych aut już dość. Coś musi być na rzeczy ;D
A co do zadzierania nosa. Litości - gdy stanę na światłach obok S-klasy to gość z merola nawet na mnie nie spojrzy, bo myśli że jest królem szosy. Ja obserwuję jego auto z zainteresowaniem. Gdy stanę na światłach obok Bentleya to gość nawet na mnie nie spojrzy, bo myśli że jest królem szosy. Ja obserwuję jego auto z zainteresowaniem. Gdy stanę na światłach obok Skody Fabii to gość nawet na mnie nie spojrzy, bo myśli że jest królem szosy. Ja nie obserwuję jego auto z zainteresowaniem. ;D Gdy stanę na światłach obok innej e38 to gość obserwuje moje auto z zainteresowaniem, a ja nie pozostaję dłużny. Wtedy obaj myślimy, że jak jest nas już dwóch to wszyscy nas zauważyli ;D
I najważniejsze - z zainteresowaniem nie oznacza z zazdrością.