P38 czyli Hasiok, szczerze to istny czołg, rama dużo mocniejsza niż w classicu, disco czy defie, mocniejsze wahacze, mocniejsze mosty, często czterosatelitowe dyfry. silnikowo gdy zapominamy o TDS'ie z BMW to całkiem fajnie to jeździ z 4 lub 4,6 litrowym wiejtem.
Co do tych V8, ogólnie konstrukcja nowsza niż w classicu i starym disco, te same założenia ale większa średnica tłoka przy niższym skoku co powoduje żwawszą pracę, niestety wadą tych silników są pękające bloki pomiędzy cylindrami lub opadanie tulei cylindrowej co powoduje nieszczelność na uszczelce nie do wyeliminowania nową uszczelką, silnik wtedy trzeba tulejować na nowo. Polecam w tym przypadku silniki 4,6 bo choć o większej pojemności to jednak bloki były lepszej jakości, ta sama produkcja a potem selekcja jakościowa z podziałem na 4,0 i 4,6 , poza tym to dwie szklanki więcej pojemności naprawdę czuć. Dużo z nich jeździ na LPG co znoszą doskonale. 4,6 ma dodatkowego ZF 4HP24 z dużo większym konwerterem i trochę więcej znosi.
Zawieszenie na 4 miechach 3 poziomy wysokości w trybie automatycznym, poziom do załadunku, jak to w starym aucie mogą być problemy z czujnikami wysokości przy każdym kole, z nieszczelną poduchą, czy problem z kompresorem, ale wszystko do ogarnięcia, jak nie chcesz ogarniać albo chcesz się bawić tylko w błocie to wtedy konwersja na sprężyny i po kłopocie ale to nie jest jego największą bolączką.
Najwięcej problemów stanowi elektronika, całością steruje komp od otwieranych szyb nawiewów klimy czy grzaniem foteli poprzez zawieszenie i zabezpieczenie antykradzieżowe po zamki w drzwiach, jeżeli auto było już kiedyś zalane lub grzebał w kompie pod siedzeniem elektronik amator może być ciężko i nie będzie tanio.
Serwis raczej u ludzi z LR bo bez kompa nie podchodź, nie raz zdarzało się że auto jechało przez pół polski na lawecie po to że podłączając autologic'a na 5 minut całkowicie je usprawnić.





Odpowiedz z cytatem