co do tej 7-ki ja ja widzialem kilka razy Rysiu na zywo :D
co do tej 7-ki ja ja widzialem kilka razy Rysiu na zywo :D
Czytam temat w całości i ze zrozumieniem, a autkiem interesowałem się osobiście pod kątem ewentualnej wymiany. Wiem jak było traktowane, wiem co było z nim nie tak. Nie znam historii bytności w stolicy więc opisuje jedynie jej życie na swoim terenie. A wielu jest świadków i zeznań poprzedniego właściciela, że lekkiego życia nie miała. Że był dzwonek, że była upalana itp.. Czego z tego nie możesz zrozumieć? Nie znam i nie bronię kolegi McDriver, ale z dupy wzięte informacje te nie są co? Polecam raz jeszcze wątek od którego wszystko się zaczęło. http://forum.bmw-3city.pl/viewtopic.php?p=102943
Najlepiej by było, by ktoś ogarnięty obejrzał autko pod kątem rewelacji tego tematu. Sądzę że zarówno szczepcia jak i gruntowną naprawę blacharską da się wyśledzić..
kafarek a myslisz ze twoje e32 przez 20lat nigdy nie bylo upalane i dzwonka nie mialo? :)
co to ma do rzeczy?
proponuje zamknac temat bo kolejny raz robi sie piaskownica na 7er.
Szkoda tylko że dowiedziałem się o tym dopiero po wybebeszeniu środka i po zmianie skrzyni na sprawną.
Każdy trop należy sprawdzić. Po to jest forum, po to są znajomości i Nasza wiedza. Nie uważam, żeby coś złego było w założeniu takiego tematu. O formie się nie wypowiadam, bo to już indywidualna sprawa ;) Sprawa pozostaje wciąż niewyjaśniona jak dla mnie.
kolego co jesteś obecnym właścicielem czy to auto ma kartę pojazdu?
jeśli tak to ... wcześniejsi właściciele będą wpisani.....
po 2gie
zaślijcie panowie nr VIN do Wojtka oboje i się okaże czy to to samo auto...
policja nie posiada wstecz danych po nr rej ... ale postaram się ustalić jego poprzednie blechy
Akurat żaden problem jego poprzednie blachy ;)
Foty z trojmiasta:
fotki z remontu motorowni
http://imageshack.us/photo/my-images/707/dsc03116o.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images...sc03130vt.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/691/dsc03126j.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/194/dsc03118v.jpg/
http://imageshack.us/photo/my-images/232/dsc03128j.jpg/
i to dlaczego rozpoznawalne było pod maską..
Sam właściciel z Gdyni twierdzi że po dzwonie w wawce nie było co składać. Czy aby kolego Rysiek na pewno Ty kupowałeś ją od Łukasza? Być może nabyłeś ją już od kogoś z Wawki i sam nie wiedziałeś co i jak?
bardziej chodziło u ustalenie czy to to samo auto po vinie.... w sensie tablice z wawki i jakie poprzednie to auto z tym winem miało....
ale pod maska fajnie:)
Kafarek ja absolutnie nie chce nic ukrywać pisze jak jest, widzę że było z przodu coś robione ewidentnie ale na pewno nie byłe nic ciętę i spawane. Słupki, dach wszystko w porządku. Pokaż mi teraz na ulicy auto bezwypadkowe??? Nie wiem wogóle do czego zmierza ten temat.... . Po co spekulować? Przyjade na jakiś najbliższy zlot obejrzycie sobie ją i wtedy będziecie mogli sobie pisać o chcecie. Skoro była tak mocno uderzona i nie było co zbierać to czemu nadal ma ten sam xenon , te same ringi , te same przyciemnione tylne lampy, te same szyby ? Kafarek mam w ch.. to czy miała dzwona czy nie, wiem w jakim stanie jest teraz. I zaznaczam że od teraz samochód póki co nie jest na sprzedanie...!!!!! Więc można usunąć ten temat przestrzegający wszystkich biedaków którzy mogliby na nią natrafić. Niech ktoś to zamknie albo usunie bo nerwy mi już puszczają...
A gdzie bezkrytycyzm ?? - podziękowałem Ryśkowi za spokojne wyjaśnienie i tyle. Cieszę się, że zachował kulturę w odróżnieniu od np. JojntoVicza. Wciąż czekam na wyjaśnienie Mcdrivera, bo jak dla mnie sytuacja jest mocno niejasna. Prosiłem o to już dwa razy. McDriver wpadł na Forum po latach (poprzednia aktywność 06.08.2010) wywołał jak się wstępnie wydaje zadymę i zamilkł. I wszystko z mojej strony; o żadnym bezkrytycyzmie mowy nie ma.
Gra muzyka
Wojtku, Twój wpis zabrzmiał tak, jakby wyjaśnienie Ryśka zamykało dla Ciebie sprawę. cyt.
Czyli wg Ciebie sprawa została wyjaśniona, a McDriver to manipulant. No napisane wprost.. nie trzeba nic dorabiać i interpretować.
Otóż drogi Wojtku sprawa nie została wyjaśniona. Zbywca z trójmiasta twierdzi że auto zostało rozbite po tym jak je sprzedał i to wg mnie należy sprawdzić, bo jest to do łatwego sprawdzenia. Szkoda że temat nie rozwinął się tak bardzo nieco wcześniej. Byłem w warszawie w ubiegłą sobotę, obejrzałbym dla potomności forum.
I bardziej wierzę całej rzeszy ludzi z trójmiasta i tego forum niż kolesiowi co zarejestrował się na forum dla tego tematu i w dodatku przyznał że jest handlarzem.. Sorry, takie moje prawo..