Czytając temat widze ,że naprawde niektórym tylko i wyłącznie zależy na lansie typu ,ze mam znaczek BMW i im większa cyfra z tyłu tym większy szpan.
Trzeba być realistą , kiedys handlowałem częściami samochodowymi na dużą skalę i widziałem takich co mieli niesamowite bryki tutaj wymieniane ,ale jak przystało wymienic nawet klocki hamulcowe ,to trzęśli portami bo drogo ,najlepiej gdyby były z drewna i tanie :)

Osobiście ,niedawno sprzedałem e38 którym jeżdziłem 5 lat i zrobiłem 260 tys km ,z "wadliwym silnikiem" TDS , jak dla mnie było to super auto.

Po sprzedaży tego e38 jakiej nie planowałem ,zacząłem szukaĆ auta ,oglądałem w220 ,e65 itp ,absolutnie nie kierowałem tym ,ze musze mieć BMW ,bo do jazd niedzielnych mam moje E 32 :)

Po sprawdzeniu paru w220 i wiekszej ilości e65 i paru e38 ,w końcu nic nie pozostało jak kupic jakieś z tych aut ,ale w dobrym stanie.

Autorowi wątku bym tak radził ,tak jak napisał olejus nie ma się co porywać np na e65 bo muszę je mieć byle było.


Oosbiście mogłem kupić e 65 choć jest dla mnie dalej nieporozumieniem ,ale nie było żadnego wartego uwagi ,trafiła mi sie ładna e38 z udokumentowanym przebiegiem ,kupiłem ją i jestem zadowolony:)

Oczywiście niektóry mogą powiedzieć ,że kupowanie e38 to cofanie się wstecz ,ale gdy się ma dobry egzemlarz to zawsze się go sprzeda i można kupić cos innego :)

Pozdrawiam