Zglaszales osobiscie? Mogles jechac ze swiatkiem? Zglos do prokuratury i do mediow lokalnych. Moze cos zmienisz. Ja kiedys mialem tez wojne ze sluzba drogowa. Poinformowalem kierownika, ze jak cos sie wydarzy to bede pierwszy, ktory zglosi gdzie trzeba, ze to swiadome zaniedbanie konkretnego czlowieka. U mnie tez pracuja cholerne buce i komunisci :/
Jezdze na okraglo po regionie jak taksowkarz po miescie. Wkurza mnie to, ze nie ma oficjalnego telefonu alarmowego gdzie mozna zglaszac faktyczne problemy.





Odpowiedz z cytatem