Ja miałem dokładnie taką jaką opisałeś. Ciemny las, noc i pstryk prawa lampa zgasła. Dobrze, że jechałem 60km/h bo dosłownie przed samą maską zobaczyłem ludzika idącego sobie prawą stroną drogi, 1,5m od pobocza jak na złość ubranego na czarno. Nie trafiłem go, ale serce mi do gardła skoczyło.
Sorry za OT