ale tu nie chodiz o koszt sprzątania, a o traktowanie samochodu. ja nie mam przesadnego porządku w aucie, ale okruchy chleba i ziarna kukurydzy w szczelinach tapicerki skórzanej, to jest przegięcie.
a co do wymiany drzwi i klapy ok. koszt niewielki, łatwa sprawa, ale jednocześnie są auta (i to w większości), które mają te elementy w dużo lepszym stanie. to po co inwestować, skoro można wziąć inny egzemplarz - ten się zwyczajnie "nie bronił". do tego jak ktoś pisze w ogłoszeniu, że zero korozji poza klapą. a na wszystkich drzwiach kilkucentymetrowe bąble, to też swoje dorzuca do "szali goryczy"





Odpowiedz z cytatem