Czyli jak mnie nie stac na Mercedesa to mam prawo sobie pojsc do salonu, zabrac kluczyki, odpalic samochod i wyjechac bez placenia??
EVAN pamietam jak cos podobnego dzialo sie gdy wchodzilismy do Unii Europejskie. Wizji katastroficznych nie bylo konca. A to zabiora nam wolnosc, a to bedziemy wiecej placic niz dostawac, a Niemcy wszyscko wykupia itd... Do tego Ci co wtedy tak bardzo krzyczeli teraz siedza na cieplych posadkach w Europarlamencie... Taki nasz polski zwyczaj protestowania dla zasady... zawsze przeciw wszystkiemu.






Odpowiedz z cytatem