Jest radość na mojej twarzy, auto odebrane od blacharza, jak zwykle termin się duuuuuużo przeciągnął ale grunt, że zrobione jest tak jak trzeba bez fuszerki. Teraz 'tylko' miesiąc czekania i jazda na lakiernie, błotnik tył i zderzak przód do malowania, reszta jest w kolorze. Przez weekend auto składałem żeby móc na razie jeździć i cieszyć michę :)
Środek został na razie bez zmian, malowanie dywanu i podsufitkę zostawiam na zimę/wiosnę. Wszystko ze środka zostało wyprane, wyczyszczone itd, w końcu założyłem boczki full skóra.
Odwiedził mnie kumpel ze swoja 735iL, może zawita do nas na forum - jak się do internetów przekona ;)
Coś tam będę wrzucał na bieżąco bo pierdoły cały czas się zbierają i czekają na montaż.
Pzdr







