Sekundę, czyli jeśli np. dymi się z tamtej okolicy, po rozbujaniu auta, tzn. że może być uszkodzone webasto i to przez nie się tam tak dymi a jak stoi i silnik pracuje to nic się nie dzieje....

Dziś tak się zadymiło i wtedy kiedy padła (przegrzała się skrzynia biegów) - dziś zadymiło się delikatnie bo i auto pokonało niewielki odcinek. Podniosłem maskę i zaśmierdziało olejem, więc sądziłem że to po całej wymianie na wydechach osiadł olej i to on odparowuje .... możliwe że to jednak webasto dało o sobie znać?

Nadmienię że skrzynia była niedawno wymieniana bo poprzednia rozszczelniła się beszczelnie i zachlapała całe podwozie olejem i borygiem... (tak, była jatka - nie pytaj o szczegóły). W czasie wymiany trochę oleju polało się w tamte okolice (tam jest także wlew oleju do ASB). Podwozie nie było myte po robocie - myte będzie dopiero na dniach wraz z całą karoserią.

Więc jak, możliwe żeby webasto zadymiło się w czasie jazdy? Wcześniej (przed padnięciem poprzedniej ASB) środku wówczas było słychać bulgotanie charakterystyczne dla gotującego się płynu.