Mam prośbę, skończcie już tą papkę o tym jakim bóstwem jest 7er bo rzygać mi się już chce jak to czytam. Może to wynika też z tego, że na co dzień grzebię w tych samochodach.
Co z tego, że to 7er a nie golf, co z tego, że 5,4 V12 pod maską. Jeśli na trasie 300km masz "stracić" 15min, a zyskać 5-10l paliwa to jak najbardziej piszę się na to, a korzystając z prostych zasad eco-drivingu tak na prawdę nie traci się zbyt wiele czasu względem jazdy "na pałę", a spalanie często jest sporo niższe.
Zasada w swojej książce "Szerokiej drogi"(swoją drogą dostępnej na orlenie za całe 9,90zł, bardzo polecam nawet doświadczonym kierowcom) sam pisze, że na trasie Warszawa -> Bielsko porównując 2 przejazdy, gdy raz jechał spokojnie, a drugi raz śpiesząc się tak faktycznie "zyskał" 15min w tym drugim przypadku
Zaraz się odezwą ludzie, że po co się "męczyć" skoro zyskamy zapewne litr-dwa. Okazuje się, że Ci co jeżdżą oszczędnie zyskują więcej niż tylko wspomniane 2l. Kolejna sprawa, że wiele osób na forum jeździ 7er na co dzień, a nie tylko w niedzielę do kościoła. W tym przypadku przy przebiegach rzędu 15-20tys. rocznie, zysk 1l na 100km daje nam 150-200l na rok to już daje co najmniej 800zł zysku. Chyba lepiej przyoszczędzić te 800zł i móc je włożyć w 7er, niż je spalić niepotrzebnie i 800zł wyciągnąć dodatkowo z portfela(od razu uprzedzam, że nie zamierzam nikomu zaglądać do portfela), a więc uwzględnić to jako dodatkowy wydatek na auto
Wolna jazda nie oznacza wcale bezpiecznej i oszczędnej jazdy. O tym też Zasada wspomina ww książce




Odpowiedz z cytatem