Volvo V70 T5 2.3 turbo 250KM 2002,Mercedes CLS 500 2005,Honda CRv 2.0 2007,BMW X5 4.4 2001...
chytrusek o czym ty gadasz ? Miasto to miasto , choc by bylo nawet 10 pasow masz jechac przepisowo , no rozumiem 10 km wiecej granica bledu licznika . Ale k.... 200 na godzine ? Wogole co to za temat Mod juz dawno powinien go skasowac . Jakies durne przechwalki kto ile jechal . Jestem za zalozeniem tematu z wynikami potwierdzonymi filmem i to w dozwolonym do tego miejscu .
P.S jak ktos pisze ze 735 jechal ponad 230 na godzine i to jeszcze w e32 to smiac mi sie chce , beka z was panowie ...
chytrusek chlopie wpierw zapoznaj sie ze znakami przy szkole jak jechales 40 do po 10 za wiele bo przy szkole jest 30 . Sory ale sprawne auto z 30 stanie w miejscu . Juz dawno w polsce powinni byli wprowadzic zasade ze masz sie zatrzymac nawet jak ktos jest w poblizu przejscia dla pieszych .
Proponuję udać się do K-stawu i sprawdzić na ulicy Mostowej przy szkole nr 5, jaki stoi znak, dopiero się wypowiadać.
A Ty technics chyba raczej wolisz być pieszym, niż kierowcą (wynika to z Twoich wypowiedzi)
Ponadto czytaj ze zrozumieniem. Nigdzie nie poparłem przekraczania dozwolonej prędkości. Chciałbym tylko, żeby piesi także stosowali się do zasad. Widziałem już kilka wypadków z udziałem pieszych. Kilka z nich na tyle blisko, żeby stwierdzić winę pieszego wchodzącego na przejście i piszącego sms na przykład.
Nie wierzę, że Ty nigdy nie spotkałeś się z takim zachowaniem. Jeśli nie, to albo niewiele jeździsz, albo niewiele widzisz ...
Ponadto, nigdy chyba nie jechałeś załadowanym busem. Z 30-tu też nie staje w miejscu, nawet na suchym asfalcie, a napisałem, że był świeżutki śnieg. Tam nawet Twoje BMW nie stanęłoby w miejscu, o ile zdążyłbyś nacisnąć w ogóle hamulec
Ostatnio edytowane przez chytrusek ; 18-01-2013 o 17:57
chytrusek posluchaj mam 30 lat prawojazdy od 9 z czego 8 przejezdzilem w szwecji , wiez mi najwiekszy stres jaki mam jadac do polski to to jak ja tam bede jezdzil . Chamstwo , cwaniactwo , glupota , bezmyslnosc . Ogolnie masakra , 3 lata temu bylem w polsce o malo nie stracilem zycia jadac przepisowo . Jade sobie normalnie 90 na godzine na przepisowych 90 a mnie jak szarancza z kazdej strony wyprzedzaja na 2 giego no 3 ciego dlugimi mnie oslepiaja . I to zeby jakies dobre auta a to ledwo co jadace padliny . Dlatego mnie nosi jak ktos pisze ze jezdzi 200 na godzine po miescie . Jezdzac po Polsce myslicie ze tak powinno sie jezdzic , ale tak nie jest wystarczy jechac do niemiec czy gdziekolwiek poza polske w strone zachodu tam ludzie jezdza inaczej .
A co do czy wole jezdzic czy chodzic to oczywiscie chodzic ... Wpierw czlowiek chodzi a pozniej dopiero jezdzil .
Skąd Ci Mateusz przyszło do głowy, że się denerwuję :-)
Ja nie napiszę ile mam lat ;-) Prawo jazdy od 1986 i kilka milionów km na blacie, z czego ok. 2 mln. busami.
Oczywiście popieram to, co piszesz technics na temat "szarańczy" w "padlinach", ale piesi nie są bez winy i powinno się ich przygotowywać do przeżycia już w przedszkolu, jak to miało miejsce kiedyś, zamiast wtłaczać bzdury do głowy.
A hamowanie, to czysta fizyka, żaden samochód nie zatrzyma się w miejscu na śliskiej jezdni, a droga hamowania jest przedłużona o czas reakcji kierowcy.
Ale faktycznie, odbiegliśmy od tematu, mieliśmy się chwalić osiągami. Nie wiem, skąd taka nerwowa atmosfera się wzięła...
ja 7er do odcinki czyli 250km/h na a1 o 5 rano w lecie, 525i e34 240km/h na a4 kraków, i na s1 w stronę wawy 295km/h e34 m5 ale nie wiem jaki był błąd licznika, tylko mnie nie gańcie za to bo robiłem to na kompletnie pustej drodze, tak się akurat złożyło więc nie ryzykowałem niczyjego życia, poza swoim i owadów:D
Ooo masz.., następny... Wtargnięcie, to wtargnięcie. Wg przepisów, pieszy nie ma prawa wejść na jezdnię, jeśli zbliża się auto. I mylisz się. To ON ma się rozejrzeć i stwierdzić, czy może na to przejście wejść. Kierowca ma zachować szczególną ostrożność zbliżając się do oznakowanego przejścia. Nie życzę Ci, żeby Ci się pieszy władował pod koła, tak, jak mi nieraz...