troszkę po nie w czasie :D ale obiecałem ta mata i sie uczta:


zjawilym sie w niezawodnym gronie. w kolejności przybycia:
avecezar +long
Anatol + złombolek
hugo + sylwia + szadołek
Wojtek + bunia z Mazowsza
i spóźniony :D:D Grabol + GREEN GLEBOSZURACZ


Wojtek jak zwykle nawet się nie przywitał:D tylko poleciał cykać foty







szczęśliwi


pełen zestaw


pogoda nie zachęcała do spacerów :D


Grabol miał taki ciepły polar że aż mu nogi powykrzywiało :D


tu odbyła się długa, serdeczna i żarliwa rozmowa, tranzakcje handlowe, ustalenia logistyczne, wymiana koszulek, itp

nadszedł czas na pożegnanie najmniej wytrwałych :D





potem już mogliśmy zacząć prawdziwy spot :D:D gril, kiełbaski, zawody w palemiu gumy, wizyta policjantów (gdzie grabol ma przednią tablice?) oraz inne bogato ilustrowane rozrywki które zapewnił organizator.

miło było