Ogólnie te reaktory (420) mają raczej dobre opinie w środowisku. Z tego co wiem, przy przebiegach około 300kkm zdarzało się że trzeba było wymienić łańcuch rozrządu bo się troszkę wyciągnął. W gruncie rzeczy to trwałe, aczkolwiek niezbyt ekonomiczne silniki. Spalanie 500 jest bardzo zbliżone. Jednak zadbane i serwisowane auto na pewno nie będzie sprawiało kłopotów.
W typoszeregu 140 nie znajdziesz wymyślnych komputerów, zawieszenia air matic ani innych elektronicznych niuansów - a czego nie ma to się nie zepsuje:) 140 i 215 to dwa różne światy jeśli chodzi o koszty utrzymania. Wiadomo że jak kupisz C140 w stanie agonalnym to naprawom nie będzie końca, ale jak trafisz przyzwoity egzemplarz to nie wyczyści kieszeni :D
A co do W124 E500 - to w istocie cudowny pożeracz asfaltu. Egzemplarze które prezentują bardzo dobry stan kosztują od 60.000,- więc to autka raczej wyłącznie dla pasjonatów. Sporo części na zamówienie w aso. Ceny kosmos, no ale przy tej gwieździe pomogło Porsche.




Odpowiedz z cytatem