Taaa zapomniałem że większość aut tu po prostu jeździ, rozlatuje się ale jeździ.
I jak ktoś ma rozlatującego się trupa w którego nic nie ładuje to potem mówi że 750 kosztuje 17tys, przepraszam Panowie ale jest to żenujące. Taka dyskusja była już tu wiele razy, niestety ;/
Po to się kupuje samochód używany aby mieć auto wysokiej klasy za mniejszą kasę. Jeżeli samochód ma być sprawny technicznie to za 750 po fl nie da się dać mniej niż 35tys. Jak dasz mniej to władujsze w zawichę i inne podzespoły więcej. Chyba że latamy rozlatującym sie rzęchem. To że ktoś kupi rozbitka z milionem przebiegu, złoży go z 5 i wystawi na allegro za 15tys nie oznacza że wszystkie auta mają taką wartość.
Jak koleś zgodzi się oddać auto za mniej niż 30 to ja bym w tym momencie się wyłączył bo mówi to że stan auta jest tragiczny. Eksploatacja e38 750 nie pozwoli żeby wartość tego auta spadła poniżej 20tys. Tak jak e65 nigdy nie zejdzie też niżej, może nawet 30tys będzie granicą.
Co z tego że kupi się auto tanio, ale żeby bezpiecznie jeździło, nic nie stukało trzeba dorzucać. Dla tego też są droższe auta które cały czas są utrzymywane w super stanie a nie zajeżdżane a potem 20tys w remont, zajechać, remont, zajechać, remont - to bez sensu.
A jak kupisz rozbitka to często nie można tego wyremontować.
Osoby które w ostatnim czasie kupowałem 750 e38 poprą moją wypowiedź co do cen. Dyskutowałem na PW, gg, telefonicznie czy na spotach z wieloma osobami które szukały 750, kupowały za 20 i potem mi biadoliły że tyle kasy w remont trzeba wrzucić - życie. Polak mądry po szkodzie.
Jeżeli będzie chciał za auto poniżej 30tys to ja bym nie brał bo będzie to padaka której nieosprzedasz... takie mojez zdanie.





Odpowiedz z cytatem