Jak piszecie o tych przekroczonych mikrometrach o kilka procent to odrazu przypomina mi się program na tvn o cofaniu liczników,samochód w idealnym stanie,technicznie ok,ale jakiś "ekspert" mówi,że cofnięty licznik o 50 tyś km,jak najdalej od tego auta....Auto było malowane i to jest normalna grubość lakieru,to co mają powiedzieć właściciele aut zaytkowych po gruntownym remoncie,tam grubość lakieru jest o wiele większa (naprawy blacharskie) a i tak osiągają wysokie ceny.Nie tak dawno mierzyłem grubość lakieru w e46,w niektórych miejscach wartość przekraczała 1100..1200 um,przy czym 1000 um równa się 1 mm,wydaje się niewiele,a ile jest jeżdżących aut,które mają po 2..3 mm szpachli a nowy właściciel nawet o tym nie wie.
- 80-200 mikronów taka jest fabryczna grubosc powłoki
- 200-300 mikronów po małych poprawkach lakierniczych tzw drugi lakier
- 300-500 powierzchnie po naprawach blacharskich które były lekko wyrównywane szpachlami (natryskowymi)
- powyzej 500 mikronów , grubsze roboty blacharskie z "konkretnym" szpachlowaniem