no to na co sie nastawiasz? to ma byc sport czy ma wygrywac bo jest smieszny i fajnie mowi 'tanio skory nie sprzedam'? jaka jest Twoja definicja 'zamroczonego' zawodnika bo to mi sie wydaje dosyc niejasne i na takiej zasadzie to kazda walke mozna odklepac w kazdym momencie kiedy jest przewaga po ktorejs stronie....
http://www.youtube.com/watch?v=3jIcPoDi-Yg
tutaj masz pokazane jak walcza zawodnicy o okreslonych umiejetnosciach i jak zmieniaja sie losy pojedynku, gdyby klepac bez sensu bo zawodnik wydaje sie 'zamroczony' to nie ma to racji bytu, decyduje stan przytomnosci , ktory przy odrobinie doswiadczenia daje sie wylapac, to co Ty nazywasz zamroczeniem nie kwalifikowalo sie w tamtej walce do przerwania wiec nie ma sensu medrkowac, przy duszeniu Thompson chyba musialby urwac Pudzianowi łeb zeby statystyczny polski kibic pilkarski przyznal , ze Pudzian przegral....to , ze zawodnik stoi na wiotkich nogach, nie oddaje ciosu czy dwoch nie oznacza , ze przerwany musi byc pojedynek, zawodowcowi moze wystarczyc sekunda czy dwie po bombie i dojdzie do siebie jak widac bylo przy zalaczonym przeze mnie obrazku, tutaj Kongo byl kilka razy czysto trafiony i Barry byl dwa razy czysto trafiony, roznice miedzy zawodnikami sobie jesli masz kapke oleju w glowie ocen, Kongo jest wg Twojej oceny z pewnoscia 'zamroczony' jednak zrobionoby mu krzywde poddajac go, Barry jest nieprzytomny, a sedzia troche zbyt pozno zareagowal i dostal jeszcze dwa niepotrzebne mlotki kiedy widac w zwolnieniu , ze pada wiotki, niestety sedziowanie to tez sztuka i zdarzaja sie wszelkiego rodzaju bledy, szczegolnie trudno oceniac kiedy zawodnicy sa bardzo rowni jesli chodzi o umiejetnosci, albo tak jak w walce thompson-pudzian slabi technicznie, o slabym ciosie i niewielkich umiejetnosciach bokserskich, natomiast wyrokowanie 2:0 dla Pudziana swiadczy tylko o niezrozumieniu z Twojej strony sedziowania jako sztuki ....w ogole co do Pudziana mamy do czynienia z jakas narodowa histeria i w sumie trudno jest komentowac zupelnie odrealnione dyrdymaly goscia , ze by przeciwnika dobił skoro z 80% walki przelezal na plecach...plus co jest dla naszych komentatorow sportowych charakterystyczne to, ze jest jakis poetycki opis przerywany jekami 'thooompsoon sie zaaaachwwwwiaaaaal' zamiast zaproszenia do studia gosci , ktorzy przybliza to co sie na ringu dzieje, no ale coz rzadzi marketing.....
ten drugi werdykt dzisiaj ogloszony jest taki troche bardziej zwiazany z tym co sie rzeczywiscie dzialo, a co do Thompsona to zawsze zywa jest zasada , ze jak sie w gosci przyjezdza powalczyc to tzreba troche wiecej z siebie dac zeby do takich sytuacji nie dochodzilo, Thompson jest mistzrem w przegrywaniu walk i takim dosyc dobrym przykladem zwyciestwa sterydow nad rozumem, ale jak najbardziej po wzieciu sie w garsc , ogarnieciu wagi ma kazda walke z Pudzianem wygrana...