Świece się sprawdza cęgami prądowymi. Niesprawna do końca ma mniejszy pobór od reszty. Wyjmowanie świec to ryzyko. Nigdy nie wiadomo czy się normalnie wykręcą bez gwintu.
Otóż to - właśnie chciałem kolegom to samo napisać.
A jak się nie ma cęgów, to starczy puścić prąd normalnie przez amperomierz -- tak czy inaczej nie trzeba ruszać świec.
Skrzynie automatyczne się zużywają! Przy przebiegu 200 kkm nie oczekujcie bezawaryjnej pracy...
Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek.
G. K. Chesterton