ja jeździłem jeden sezon na nalewkach , troche glośno w aucie było , ale wjeżdzałem w każdy śnieg :) Wulkanizator mówił , że bardzo twarda guma jak na opone zimową . A mit ze odpadł bieżnik z nalewki to chyba 20 lat temu widziałes jak takie coś leżało na autostradzie za jakimś tirem , teraz to jest niedopuszczalne aby spadł bieżnik z opony. Wiekszośc z tych nalewek posiada atesty, więc sa bezpieczne dla użytkownika tak??? Jedna z opon musiałem reklamować , gdyz pojawiły sie bąble po boku opony, miesiąc trwała reklamacja ale przysłali nową ( miesiąc bo zauważyłem je w czerwcu, kiedy czegoś szukałem w piwnicy i przypadkowo zainteresowałem sie zimowym kompletem .) Generalnie 1/3 ceny nowej opony. poza tym jak ci sie nie spodobaja to za rok wywalisz :)