Sondy są właśnie po to żeby komputer "na bieżąco" ustalał mieszankę. Jeśli są padnięte to lepiej je odpiąć. Wtedy komputer przyjmuje awaryjny skład mieszanki, który jest oczywiście bogatszy od występującej zwykle przy normalnej jeździe, więc spalanie siłą rzeczy będzie wyższe. U mnie w małym mieście było to ok. 20L/100km Pb.