Wczoraj wrzuciłem letni set, zdjęć co prawda nie mam, bo auto jeszcze nie gotowe, ale chciałem się podzielić spostrzeżeniem.
Otóż znów padło mi wisko, to już drugi Behr w mojej karierze, który nie wytrzymał więcej niż kilka tysięcy przebiegu, ale przez parę lat.
Poszedłem tym razem za radą mojego mechanika i kupiłem wisko SRL, które kosztowało tylko 100 PLN, gdzie Behr niecałe 400 PLN.
Dziś testowałem je w dwugodzinnym skwarze w mieście, temperatura wskazywana w aucie to 30 stopni. Do tego męczyłem auto grzaniem tylnej szyby, ostrym przyspieszaniem, klimą i wszystko na razie ok. Po skończonej podróży nie dało się oprzeć nawet o błotnik, bo parzył, ach to M70.
Dam znać jak się będzie sprawa rozwijać, bo ten Behr to jakiś żart. Dwa kiedyś oddałem, bo od nowości sprzęgały na stałe, potem jedno dwa lata i teraz drugie podobnie. Nigdzie wycieków oleju nie widać.


Odpowiedz z cytatem










