No nie bardzo planuję podrużować z tyłu. Ale czasem kogoś tam przewiozę. A powiem szczerze, że jak ustawiłem fotel kierowcy pod siebie (mam 180cm), to za mną nie było zbyt wiele miejsca na kończyny dolne. A na pewno nie tyle, ile można by się spodziewać po aucie tej klasy. Dla tego ubzdurałem sobie longa. Poza tym longa łatwiej znaleźć z elektryczną tylna kanapą, drewnianymi stolikami, lusterkami i tym całym centrum dowodzenia w tylnim podłokietniku. Wiem, nigdy w życiu nie użyję tych stolików i innych bajerów, no ale cóż, po prostu chce je mieć :P Ot taki kaprys. Jak juz mam mieć E38, to dokładnie taką jak mi się uroiło w głowie. A co do silnika, to ten diesel przy jeździe po Krakowie ( a jakieś 90% trasy spedzam w mieście) spaliłby mi na pewno z 16 litrów. Benzyna 4.4 myślę że była by w przedziale 19-22. Co przy obecnych cenach ropy wcale na korzyść diesla nie przemawia. Nie wspominając o wyższych kosztach serwisowania klekota. A pomysł uturbienia 4.4 na pewno jest ciekawszy niż dłubanie diesla, a myślę że obydwa projekty byłyby tak samo pieniędzochłonne, więc czemu by nie zrobić czegoś nowego? Tak, chyba przy tym zostanę. Przygotuję plan założenia do 4.4 turbo i kompresora dla zlikwidowania turbodziury. Zobaczę jak to finansowo wyjdzie i podejmę ewentualne decyzje. Póki co idę się pakować po spadam za kilka dni za koło podbiegunowe i nie ukrywam że od tego wyjazdu zależy przyszłość mojego E38. Jak wsystko pójdzie zgodnie z planem to na jesieni powinienem nabyć takową, jak nie to może sie skończyć na tym że będę jeździł escortem :)




Odpowiedz z cytatem