Ja wiem z własnego doświadczenia, miałem uczucie jakby cały przód mi uciekał na koleinach i nierównościach prawie nie dało się panować nad autem przy szybkiej jeździe. Wymieniłem te tylne łączniki wahaczy i jak ręką odjął:)
Ja wiem z własnego doświadczenia, miałem uczucie jakby cały przód mi uciekał na koleinach i nierównościach prawie nie dało się panować nad autem przy szybkiej jeździe. Wymieniłem te tylne łączniki wahaczy i jak ręką odjął:)
Michael aż takich ugięć koła nie będzie,ale o to chodzi z tymi siłami poprzecznymi tak jak rozrysowałeś,jeszcze brakuje strzałek :).Wahacz jest podtrzymywany przez łącznik,gdyby nie było tej "ósemki" (jest zużyta) wtedy cały wahacz przesuwałby się na dwóch tulejach przy silnym skręcie lub koleinie,nr 2:
http://autolech.com.pl/galerie/l/lac...mw-e32_392.jpg
Objawy opisał kolega wilk9585.
"Myślenie to najcięższa praca z możliwych i pewnie dlatego tak niewielu ją podejmuje." - Henry Ford