moj objawil sie nagle :P auto mi zgaslo przy dojezdzaniu do swiatel. odpalilem go, przejechalem ze 100m i znowu zgasl. i tak wkolko, az sie dokolebalem jakos te 9km do domu. Na 2 dzien rano gdy odpalilem to silnik pochodzil z 2-3 sek i gasl. Odpinanie przeplywki i czujnika walka rozrzadu nic nie dawalo, wiec moje podejrzenia od razu padly na czujnik walu. Wymontowalem, pomierzylem i okazalo sie,ze on juz wogole nie konktaktuje (brak przejscia na wszystkich pinach). Nowka kosztuje niestety ponad 400zl, ja zamowilem uzywke z allegro z gwarancja za 120 ;)