Cytat Zamieszczone przez brunoz Zobacz posta
No właśnie - tego się obawiam. W sumie nie potrzebuję wyjmować separatora a jedynie tą pogiętą aluminiową rurkę i te oringi. Szukam już wszystkiego co może w jakikolwiek sposób przyczynić się do moich tajemniczych zdechnięć silnika na zimno (raz na ileś razy). Stawiam diagnozę, że jak jest zimny to któryś element ma gorsze uszczelnienie i zależnie jak zdołał się ułożyć przy gaszeniu silnika dzień wcześniej mam lepsze lub gorsze odpalenia..
Jak bedziesz w D to zatankuj niemieckie paliwo- problem gasniecia silnika na zimnym bedzie z glowy :)