ja przed "Czarnulką" miałem Citroena Saxo 1997r. 1.0 . Auto było całkiem przyzwoite ale zimą coś za dużo wilgoci wchodziło. Obwiniałem raczej uszczelki ( taką historię miałem z innym francuzem Peugeotem 405) . postanowiłem przebadać auto - co sie okazało w nadkolach tylnych były dziury w wielkości pięści - zamaskowane matą gumową . .