Oczywiście wiozłem sobie pod uwagę to ze fanatycznie wysłuchaliście opinii jednego kolesia ( gratuluje tristeza władczości ) oczywiście zrobiłem kilka zrzutów tego tematu gdyby jakiś przeżarty prochami kark zrobił sobie krzywdę..
Prawda jest taka; tristeza jak tylko wjechał do warsztatu powtarzał niczym Mantrę cytuje „***** spierdoliliście mi auto” przy trzydziestym razie nakazałem pracownikowi zaprzestania czynności diagnostycznych i wyprosiłem pana z zakładu.


Odpowiedz z cytatem
