OMG! to brzmi jeszcze pochmurniej niż moja informacja.

Jeśli koniecznie musisz i jesteś pewien, że w europejskim rejestrze aut (czy jak on tam się zwie) auto nie figuruje jako kradzione - zastanów się nad odpowiedzią z posta nr 2. Niestety, nie mogę oficjalnie powiedzieć czy mój znajomy to zrobił czy nie, ale w konsekwencji nikt się nic nie czepiał. A było to ładnych parę lat temu.