Ja użyłem właśnie klucza nasadowego, ale odkręcanie było robione wg zaleceń do miękkich gwintów :
- odkręcić około 1/8 - 1/4 obrotu (niektórzy mówią "zerwać opór")
- uderzyć lekko odpowietrznik od góry, żeby pomóc gwintowi się ułożyć
- dokręcić, ale około połowy tego, co się odkręciło
- rozruszać gwint odkręcając i dokręcając max 1/4 obrotu
zwykle nitki gwintu "trafiają na siebie" już po trzech ruchach: zerwij - uderz - dokręć - i już można odkręcać normalnie.
Sam byłem zaskoczony, bo zerwanie szło opornie - jakby gwint był już zniszczony, ale po uderzeniu i dokręceniu odpowietrznik można było odkręcić/dokręcić palcami na całej długości gwintu.




Odpowiedz z cytatem