Tak to właśnie ja. Nie mam nauczki, bo żeby założyć gaz 100km od wrocka musiałbym się nieźle nagimnastykować z urlopem itd. Poza tym na wszelkie regulacje/naprawy cisnąć (brać urlop) 100km w jedną stronę ciężko raczej. A na dokładkę dzwoniłem do tych kolesi, powiedzieli mi cenę sporo wyższą niż Ty mówiłeś i do tego niezbyt był miły koleś z którym gadałem, więc stwierdziłem, że w nich wbijam za przeproszeniem. Na razie zresztą poza tą niedogodnością jest OK, auto się zbiera jak na benzynie i pali w normie (11l na trasie przy 110km/h, 15l przy 180-200km/h i 16-17 w miescie - to są wstępne obserwacje) także na tą chwilę mam stosunek neutralny z elementami niepokoju do "mojego" gazownika :)Zamieszczone przez czoobek




Właściciel to śliski cwaniaczek, no ale ponad prawem nie jest, także w razie czego dojdę swojego. Na razie spokojnie, może to świece - pożyjemy zobaczymy :)
Odpowiedz z cytatem