Dziś udałem się do warsztatu celem zmiany oleju w skrzyni. Po obejrzeniu miski i jej zawartości zdecydowałem się zrzucić skrzynię i wyremontować to, co się lada chwila posypie do końca. Dodam, że skrzynia zmieniała biegi OK, czasem odczuwalnie, jednak jeszcze spokojnie w granicach przyzwoitości. Olej brunatny, przepalony, magnesy zasyfione i luzem opiłki metalu.

Jutro kosztorys :razz: