Więc... wymień na początek czujnik - kosztuje dosłownie grosze (np. zamiennik w intercars coś koło 30 kilku pln) - w razie czego jak byś się błąkał koło wrocka... to mam chyba ze 2 zamienniki i 1 oryginał - mogę oddać gratis bo mi to potrzebna jak zeszłoroczny śnieg.
Jeśli na nowym czujniku będzie to samo - to po prostu sprawdzanie kabelków.
U mnie objawy były mniej więcej takie:
- krztusił się, słabo reagował na gaz
- dostawał taką dawkę paliwa (pokazywało temp. silnika -56*C czy jakoś tak) że wtryski lały dosłownie paliwem i stąd nierówna praca
- co najważniejsze... momentami, jak nie stykały kable - palił dosłownie jak smok (25-40 /100)
- momentami było ok, momentami rzucało całym autem
poza tym, że akurat jak pierwszą diagnozę kompem robiłem, to czujnik był ok... to wymieniłem uszczelki pod klawiaturkami, świece, cewki, przepływkę... wszystkie 4 lambdy... filterki, oleje, węże od podciśnienia, zrobiłem porządek dosłownie ze wszystkim - łącznie z wymianą przepustnicy i krokowym....
i już straciłem cierpliwość, miałem ochotę sprzedać to auto... i niespodzianka... 15 minut roboty z kabelkami, kosztowało mnie to całą 100 (w tym pełna diagnoza auta kompem od a do z)
efekt - nie to auto, po prostu chodzi cichutko, równiutko, pali 12-15 (przy moim bucie to raczej to 15 ;p) i generalnie cacy





Odpowiedz z cytatem