Nie bulgocze pracuje równo , ma taki objaw jak by mu cos odcinało zapłon , a na testach był i nie miał żadnych błędów sprawdzali temp. powietrza i przepływke też w wszystko ok było .
Nie bulgocze pracuje równo , ma taki objaw jak by mu cos odcinało zapłon , a na testach był i nie miał żadnych błędów sprawdzali temp. powietrza i przepływke też w wszystko ok było .
Trzeba by sprawdzać temperaturę silnika w momencie odpalania - jeśli jest to rano, to zwykle temp. powietrza jest już o kilka stopni wyższa niż silnika. Przed odpaleniem wejść w diagnostykę OBC (wyświetlacz pod zegarami) i sprawdzić test nr 07 wartość KTMP = silnik i ATMP = czujnik pod zderzakiem i porównać. Po odstaniu pod pracą lub innym długim staniu też sprawdzić przed odpaleniem.
A najlepiej podłączyć do kompa -- jak nie będzie błędów, to podejrzeć jakie są odczyty (np. INPA live data) i coś może być już wiadomo.
Może przepływka przekłamuje przy niskich temperaturach i przepływach?
-- a jeszcze jedno: jak jest LPG, to może być źle ustawiona mieszanka na gazie, wtedy komp silnika koryguje pod bieżące odczyty i zapamiętuje -- po wystudzeniu silnika może być za ubogo albo za bogato.
Ostatnio edytowane przez hatecraft ; 19-07-2011 o 17:02
Skrzynie automatyczne się zużywają! Przy przebiegu 200 kkm nie oczekujcie bezawaryjnej pracy...
Kiedy ludzie przestają wierzyć w Boga, to nie jest tak, że w nic nie wierzą, ale wierzą w cokolwiek.
G. K. Chesterton
Ja po moim dzisiejszym porannym bulgocie (czytaj inny wątek) jak poruszalem wryczkami od przepływomierza oraz czujnika temp w filtrze oraz ogólnemu przyglądaniu sie wężom od powietrza, mam teraz tak ze silnik chodzi jak pszczolka i nawet nie drgnie. Obroty 750 na klimie. O co cho. ?
Moze to przeplywomierz?
Nein! Mein Schnitzel!
Czy może to być czujnik położenia wałka rozrządu? (Dobrze sie pytam :P)
Masz auto po licie czy przed ? Bo ja miałem ten sam problem w aucie po lifcie... w zasadzie bardzo rzadko się objawiał bo tylko w momencie odpięcia akumulatora aczkolwiek irytowało mnie to niemiłosiernie ;] Przeszukałem wszystkie zagraniczne fora a przy okazji zaczerpnąłem nie co informacji od znajomego mechanika bmw i okazuje się, że bardzo częstą przyczyna tegóż zachowania jest elektroniczna przepustnica oraz czujnik położenia gazu (przy pedale gazu). Wymienilem oba elementy i jak ręką odjął ;) A jeśli chodzi o czujnik wałka rozrządu to również jest taka możliwość i z tego co wiem bardzo zadko problem można wykryć za pomocą kompa. Trzeba wymienić i mieć nadzieję :P
Nein! Mein Schnitzel!
Więc... wymień na początek czujnik - kosztuje dosłownie grosze (np. zamiennik w intercars coś koło 30 kilku pln) - w razie czego jak byś się błąkał koło wrocka... to mam chyba ze 2 zamienniki i 1 oryginał - mogę oddać gratis bo mi to potrzebna jak zeszłoroczny śnieg.
Jeśli na nowym czujniku będzie to samo - to po prostu sprawdzanie kabelków.
U mnie objawy były mniej więcej takie:
- krztusił się, słabo reagował na gaz
- dostawał taką dawkę paliwa (pokazywało temp. silnika -56*C czy jakoś tak) że wtryski lały dosłownie paliwem i stąd nierówna praca
- co najważniejsze... momentami, jak nie stykały kable - palił dosłownie jak smok (25-40 /100)
- momentami było ok, momentami rzucało całym autem
poza tym, że akurat jak pierwszą diagnozę kompem robiłem, to czujnik był ok... to wymieniłem uszczelki pod klawiaturkami, świece, cewki, przepływkę... wszystkie 4 lambdy... filterki, oleje, węże od podciśnienia, zrobiłem porządek dosłownie ze wszystkim - łącznie z wymianą przepustnicy i krokowym....
i już straciłem cierpliwość, miałem ochotę sprzedać to auto... i niespodzianka... 15 minut roboty z kabelkami, kosztowało mnie to całą 100 (w tym pełna diagnoza auta kompem od a do z)
efekt - nie to auto, po prostu chodzi cichutko, równiutko, pali 12-15 (przy moim bucie to raczej to 15 ;p) i generalnie cacy
darkman, to może podeślesz mi mailem? Podam Ci na PW namiary.
I oczywiście jak podasz nr konta to dam na przesyłkę :-)
Dzisiaj mi trochę gulgotał na deszczach, ale dzielnie szedł i ani razu nie zgasł. Ale myślę, że to może być trop z tym czujnikiem temp. Nie sprawdzałem niestety inpą jak mi się krztusił, bo robi to specjalnie w takich momentach, gdy się spieszę (np. do roboty), ale będę miał ten parametr na oku przez weekend.
A dzisiaj już sobie muszę dać na luz bo mi ulewa zniszczyła doszczętnie 2/3 mojej floty beemkowej... Obie do kasacji najpewniej...
Ale E38 na szczęście calutki i suchutki.
Nein! Mein Schnitzel!
Jak jest gaz w aucie zamontowany to warto przyjrzeć się adaptacjom. Reset i jazda na pb. To wykluczy gaz w większej części.