
Zamieszczone przez
Kafarek
No akurat w kwestiach zapłonu jeśli naprawiać z sensem i głową, to tylko na nowych częściach. Żadne używki tutaj w grę nie wchodzą bo to się mija z celem i efektów nie przynosi żadnych.. No chyba że mówimy o zapchajsztuce, bo kabel urwany lub pęknięta kopułka z przebiciem. Co do jakości, to już nie wspominam, bo m70 to najbardziej wybredne scierwo z palety lat 80-tych..