No dobra - mam klimę z pokrętłami. Przycisku rest nie mam.
Dzisiaj rano działała mi klima. Zdążyłem spojrzeć na inpę (ihkr) i wszystkie parametry były w normie. Później jak już klima nie działała, również parametry były w normie... Już nie mam żadnych pomysłów co to może być. Zwierałem czujnik ciśnienia (piny 1-4) celem sprawdzenia czy to spowoduje uruchomienie kompresora, zwierałem też piny 2-3 na czujniku temperatury od chłodnicy klimy, co spowodowało pracę wiatraka na max obrotach... I mimo tego wszystkiego kompresor się nie załączył. Wciskając przycisk a/c obroty silnika na 2 sekundy wzrastają delitkanie poczym wracają do nieco wyższych niż przed włączeniem a/c. Jest to w 100% przypadków powtarzalne.
Czytam i czytam po angielsku, ale nie wiem do końca czy wszystkie elementy będą występować u mnie lub czy wszystkie będą tam gdzie opisują.
Zastanawiałem się czy przypadkiem czujnik parownika (evaporator sensor) nie szwankuje (choć o ile mi wiadomo, inpa pokazywała 10 stopni C przy sprawnym i zarówno przy niesprawnym układzie). Czy może w tym aucie jest zaszyty jeszcze jakiś dodatkowy filtr powietrza (oprócz tych dwóch pod maską).. W nowszych modelach bywały schowane koło nawiewu na nogi..
Panowie - może podpowiecie co mógłbym sprawdzić?
Kompresor wymieniony i zamiennik zachowuje się identycznie.
ciśnienie Hi = 18 - 20 bar; ciśnienie Lo = 1 bar - w tych warunkach klima działała rano; wszystkie czujniki podłączone jak w oryginale
później czujnik ciśnienia do testu ominięty (zwarty)
później czujnik temperatury chłodnicy klimy zwarty (wiatrak na full obroty)
osuszacz wymieniony na nowy
czynnika weszło elegancko 1210g
czujnik temperatury zewn pokazuje normalne temperatury (widać na MIDzie oraz na inpie)
brak błędów IHKR oprócz wspomnianego w 1. poście
klapy wszystkie działają, przełączniki, pokrętła - w inpie wszystkie wskazania są zgodne z nastawami
Dodam, że jestem nieco skołowany/zawiedziony/poirytowany gdyż dwóch gości od klimy potwierdziło mi że to kompresor jest walnięty, a jednak po wymianie objaw jest taki sam. Zakładam, że zawór rozprężny działa, skoro klima rano chodziła przez dobre 20 minut na jałowym, wiatrak zdążył załączyć się na stopień 2 z 3 przy ciśnieniu bliskim 20 bar a ono momentalnie spadło do jakichś 17-18 bar i tak się utrzymywało. Silnik był uruchamiany i zatrzymywany 4 razy i za każdym razem klima ładnie chłodziła. Po wyjechaniu w trasę 5km nadal działała, choć odnosiłem wrażenie, że jakby słabła (stary objaw). A po 3 godzinnym postoju już nie odpaliła. I tak do końca dnia, mimo, że auto było w trasie 350km na autostradzie a silnik był podczas postoju gaszony...
Ostatnio edytowane przez brunoz ; 10-07-2011 o 01:26
Opisane przyczyny nie działania pompki: http://www.meeknet.co.uk/E31/AuxPump...mp_Repairs.htm
i jeszcze http://dd.jpn.org/BMW_HP/20080408/index.shtml (po japońsku).
Spróbuje to zlokalizować u siebie, bo czasami też ten błąd mi się pojawiał, ale co ciekawe Rest działał.
Prowadzę swoje życie, a nie BMW ...
Obczytałem się, że 20 bar jeszcze jest akceptowalne i przy takim ciśnieniu powinien się załączyć wentylator na poziom 2. I tak też zrobiło się wczoraj. Zaraz po załączeniu ciśnienie spadło gdzieś w granice 18 bar i tak też się utrzymywało. Klima wtedy chłodziła idealnie (na warsztacie).
Niskie ciśnienie było początkowo wyższe, około 2,5 bar, ale spadało z minuty na minutę do poziomu około 1 bar. Ale klima cały czas ładnie chłodziła.
Kompresor kazali wymienić bo któryś zmartwił się, że to niskie ciśnienie jest za niskie i kompresor nie zasysa odpowiednio.. Tak tłumaczyli. Więc dla świętego spokoju wymieniłem kompresor (eliminuję po kolei wszystkie zmienne)
Temat wałkuję już 3 miesiące i bywały takie cykle że klima pracowała dobre 3 godziny, nawet przed wymianą kompresora i osuszacza..
Wilgoci w układzie nie ma prawa być, bo w ciągu 2 tygodni system był opróżniany 3 razy, a ostatnio został wymieniony osuszacz który powinien usunąć wilgoć z układu. Na samym początku podejrzewałem właśnie zamarzający klocek w rurkach ale to nie jest to.
INPA pokazuje że kompresor powinien być załączony jak mam aktywny przycisk na panelu, ale kompresor nie zostaje uruchomiony. Również informacja o zwiększeniu obrotów silnika zostaje prawidłowo wysłana. Poza tym klima potrafi wyłączyć się podczas jazdy (cykl miejski), silnik ogólnie radzi sobie dobrze i jedyne błędy, które mi się pojawiają są związane z sondami lambda (temperature to high).
Dzisiaj sprawdzę ten test przekaźnika. Myślałem jeszcze żeby spróbować w momencie niedziałania klimy podłączyć sprzęgło kompresora na krótko do 12V żeby sprawdzić czy w ogóle w tych warunkach mógłby chłodzić.
Wyjaśniam: w momencie niechłodzenia, kompresor powinien być załączony, ale nie jest; system myśli że jest i wskazuje na to że kompresor jest aktywny, ale on jest fizycznie rozłączony. Sprawdzę jeszcze dzisiaj czy jest w tym momencie podawane napięcie na sprzęgło kompresora.
A przypchany układ olejem to by chyba przy takim ciśnieniu 20 bar sam się odetkał, co nie? Poza tym jak już wspomniałem, elegancko wtrysnęli czynnik, wszelkie testy na szczelność wyszły ok, nic nie cieknie i nie ulatuje.. Czy warto w tym przypadku zrobić jeszcze płukanie układu?