Odświeżam temat. Walka trwa. Idee rodzą się i umierają, a potem powstają jak Feniks z popiołów poprzedniej koncepcji. Strasznie trudno jest dojść co "poeta miał na myśli" w przypadku takiego druciarstwa, ale się nie poddajemy. Całą operację dokumentuję i zgodnie z obietnicę powieszę na forum.
Póki co walczymy. Nadzieja umiera ostatnia ;-)
Pozdrawiam