Warszawie jest gdzie nie raz jak jechałem to na wlocie do wawy mialem ponad 200km/h ale usprawiedliwienie mam bo nie tylko ja tak szybko jechałem,.
Warszawie jest gdzie nie raz jak jechałem to na wlocie do wawy mialem ponad 200km/h ale usprawiedliwienie mam bo nie tylko ja tak szybko jechałem,.
Czasami na drodze spotykam prawdziwych szaleńców.
Pędzą na złamanie karku i wbrew rozsądkowi...
Czasami aż ciężko ich wyprzedzić...