No i po spociku (przynajmniej dla mnie) :)
Tak pokombinowałem, że i mnie się udało wpaść na Cargo chociaż na 45 minut.
Jak dojechałem inni już byli :)
Nie do wiary !! prawie godz. 20 a słoneczko wciąż nieźle dawało. Urok wieczoru tuż po nocy Świętojańskiej :)
Potem zaczęli się zjeżdżać dryfciarze i dwuśladowcy-wyczynowcy ;D
Zaczęło się robić ciekawie
No i oczywiście gość specjalny spotu pod czujną opieką taty :)
Niestety musiałem jako pierwszy opuścić przemiłe towarzystwo, a zabawa dopiero się rozkręcała.
Dzięki za spotkanie i do następnego !! :)








Odpowiedz z cytatem