
Zamieszczone przez
brunoz
Kiedyś na Discovery w Wheelers Dealers (Fani czterech kołek) widziałem taki fajny bajer. Wyglądał jak śrubokręt-dłuto z metalową końcówką rękojeści do bicia młotkiem. Ale różnica w działaniu tego narzędzia od zwykłego śrubokręta była taka, że 'ostrze' było nagwintowane gwintem o bardzo dużym skoku (jak w dzieciństwie bąki do puszczania po podłodze) i w momencie przykładania narzędzia do kiepskiej/zapieczonej śruby i uderzenia w rękojeść młotkiem, 'ostrze' chowając się w rękojeść skręcało się w wybranym kierunku (kierunkowość ustawiało się przekładając jakiś element). Efekt jest taki, że masz bardzo silny impuls, mocno przyciśnięty jednocześnie do śruby łeb narzędzia oraz łeb wbija się w kiepski łeb śruby.