A ja myślałem, że bezwzględnie należy wymieniać uszczelkę po każdym zdjęciu kolektora... Pytam bo przymierzam się do tej akcji.
Właściwie to muszę zdjąć kolektor w celu wymiany uszczelki z przodu za przepustnicą. Odma u mnie nie objawia się w żaden sposób. Zastanawiałem się czy ją zostawić czy wymieniać (silnik ma ponad 300tkm) skoro działa.
Powiedz tak szczerze, czy na starej uszczelce kolektor jest szczelny? I czy inni zdejmujący kolektory są podobnego zdania, że można bezpiecznie zastosować dotychczasową uszczelkę? Chodzi o minimalizację niepotrzebnych kosztów.





Odpowiedz z cytatem