Może i nie LONG ale może moja będzie do sprzedania....każdy kto mnie zna wie że auto doinwestowane i jak na 89' z dobrym wyposażeniem ;)
Może i nie LONG ale może moja będzie do sprzedania....każdy kto mnie zna wie że auto doinwestowane i jak na 89' z dobrym wyposażeniem ;)
No widzisz kolego...zależy jak ktoś podchodzi do sprawy.Ty też masz e38 z pierwszych modeli i szczerze mówiąc kompletnie nie zainteresował by mnie takie auto.Nie wiem,może i jest ładne itd ale też może się już zacząć skarbonka z niego.
Jak będzie dobrze utrzymane E32 to nie będzie z nim żadnych problemów-nawet z 87r.
wiem wiem ze moje e38 to tez poczatek produkcji i jestem tego siadom:P ale mam jeszcze 4.5tys do wsadzenia zeby byla wartosci e32 takze jak na wyglad stan itd do e32 porownania nie ma:d kocham ja i tyle:D narazie nie mam z nia problemow to mi 95 nie przeszkadza:P chociaz patrze szukam poluje na cos nowszego :)
No wiem że nie ma dlatego mam E32 :707: Nie mówię tego za złość itd ale e32 dla mnie jest dużo ładniejszym autem od E38.Wiadome że komfort jazdy będzie lepszy z racji tej że auto duzo starsze będzie. Jak bym chciał to pewnie bym kupił E38 zamiast np W124 które jest pokazane kilka tematów niżej.Z nowszych bmw niż E32 zdecydowanie wolę swoje 530d ;]
w każdy zakupiony samochód trzeba włożyć:p i tyle
CZARNA FURIA..........CZARNA...FURIA..................... .....
E38 nie jest jakoś specjalnie awaryjne - przednie zawieszenie (drążek środkowy) to tak co rok na polskich drogach trzeba przejrzeć :) 10 lat temu miałem E32 i to była masakra, ciągle coś musiałem robić...
Taki egzemplarz kolego.Ja mam swoją 5 rok i jak zrobiłem zawias jak ją kupiłem to jeszcze tam nie mam zamiaru zaglądać ;) przy silniku jedyne co robiłem to zmieniłem obudowę filtra oleju i wtryski.To chyba jak na 5 lat dobrze. E38 zaś nie miałem ale jeśli jest choć troszkę podobna do e39 pod sprawami awaryjności to nawet mi się patrzeć na ten samochód nie chce. Jak widzę e39 to normalnie mi sie słabo robi :suicide:
Miałem dwie E39, jedna ciągle sie psuła - ale poprzedni właściciel to był druciarz, ale cena była za nią wtedy taka że grzechem byłe nie kupić, a druga za to bezawaryjna, miałem ją hmm z 8 miesiecy (zamiana za inne) i palca nie wsadziłem :)
Panowie jointowicz gada głupoty jest to typowe i na siłe.
Zapamiętać nie patrzy sie na rok a na stan Ta jeżeli była by ładna to naprawde skarb bo praktycznie początek produkcji a stan był by dobry.
I mój kolega wyrwał super e32 za 2500! co prawda zawieszenie całe do roboty ale reszta zdrowizna skóry jak nowe i brak gazu.
Czasem auto za 4 tyś opisane ze jest bardzo dobre nie przekonuje to samo wystawić za 9 to juz rozmowa jest inna a niekiedy e32 po 7 tyś są w takim stanie że ręce opadają. czyt. Tragicznym
wsadzilem w e32 15 tys zl:) (piętnaście tysiecy złotych) w wieku 21 lat:) i troche mnie bolalo lanie do auta za 1500zl miesiecznie + 1000zl miesiecznie na mechanike : )(fakt kupilem trupa:P:D pierwsze auto itd:P ) to mi sie nie dziw ze tak gadam:) to e32 odradzam bo jest stare i kolega ma tam 380 km:) mam uprzedzenie do starych aut i tyle:) ALE!! jak ktos auto utrzymuje w dobrym stanie i o nie dba (taki ja czy Ty nawet Kaczy) to bedzie warte swojej ceny:) jakby bylo blizej to warto jechac sprawdzic bo wyglada ladnie:) ale nie oszukujmy sie:) to jest 24 letnie auto :) zmeczenie materialu itd:) mogl nim jezdzic dziadek i chodzi miodzio a po 500km zacznie sie wszystko sypac przy okazji kilku pierwszych bucikow:P Kaczy masz racje ze sa zadbane naprawde auta z 87 roku :) ale sa i padla z 94 :) zalezy kto jak dba:) ale ja bym nie jechal 380km ogladac 24 letniego auta i o to mi chodzi:) tak czy siak powodzenia!:D oby CI sie kolego udalo z autkiem:P:D obys nie wsadzil jednej trzeciej tego co ja:P