właśnie. on nie wie co to, "wk***ją tylko że takie duże bo opony drogie". Dobra, przejadę się i sam organoleptyczno-intuicyjnie zastanowię się czy są ori :) ogólnie niby jadę po całe auto, aby nie zaczął się zastanawiać po co ktoś przypala się do kółek. Jak wezmę to wstawię jutro wieczorem fotkę.

Ale człowiek beztroski: - angielski przegląd ma? - Panie a po co, policja i tak nie zatrzymuje a jak już to rzucę im angielskimi papierami i i tak nie wiedzą o co chodzi. - a chociaż ubezpieczenie?? - aaa skończyło się angielskie miesiąc temu ale ja normalnie jeżdżę.