W poprzedniej e38 zauważyli, ze coś tam mam pod maska i zawineli mnie na komendę. Wielka akcja wynikla i musiałem wszystko na miejscu zdemontowac. Uznali, ze to ja ganialem ludzi lampami czerwono-niebieskimi po tutejszych trasach i sie uwzieli..
Cały moj "sprzęt" wysłali do sondu i miałem mieć mandat 500zl. Po paru miesiącach przywieźli mi cały ten "sprzęt" z powodu tego, ze nie zostałem złapany na gorącym uczynku i olewaja wszystko. Po rozmowie z nimi wiem, ze MOZNA posiadać tym podobne zabawki w aucie lecz nie wolno używać (tymbardziej czerwono-niebieskich).
Na dzień dzisiejszy przypomnialem sobie o zdemontowanym kpl i założyłem za nerkami (czerwone i niebieskie) dał jaj by używać "na podwórku".. :D






Odpowiedz z cytatem

