Rozmawiałem kiedyś z technikiem od klimy, i głównym problemem w klimach jest czystość przy serwisowaniu, odpowiedni olej (ilość i rodzaj) oraz osuszacz, który należy wymieniać. Generalnie osuszacz wymienia się, jeśli układ był rozszczelniony (wilgoć z powietrza). Jeśli układ był szczelny, to ewentualnie można nie wymieniać, jeśli wydajność klimy była odpowiednia. Opiłki w układzie: bezwzględnie wymień osuszacz.
Jeśli czynnik chłodniczy już sam wyciekł (lub odessano go w serwisie) to pozostaje tylko przepłukanie układu (ewentualne opiłki ze sprężarki) oraz wymiana sprężarki i osuszacza. Na samym początku należy wyczyścić z kurzu i brudu wszystkie połączenia przewodów i ich okolice -- ma być jak najczyściej się da. Sama wymiana to niedużo roboty. Osuszacz tylko nowy. I uwaga: osuszacz szybko chłonie wilgoć -- rurki od niego muszą być cały czas zaślepione. Samo dokręcenie przewodów musi być zrobione w możliwie krótkim czasie.
A na koniec -- w serwisie zlecić przepłukanie, sprawdzenie szczelności oraz uzupełnienie oleju i czynnika chłodniczego.
Jeśli wymienisz sprężarkę a osuszacz zostawisz, słaba wydajność klimy może być spowodowana jego zużyciem. Dochodzi koszt ponownej wymiany czynnika, więc trzeba rozważyć, co się opłaca.




Odpowiedz z cytatem