tylne poduszki to masakraaaa, nam się zapaliły jak córka siadła i rozłączyła nogą kostkę pod siedzeniem,innym razem zapaliły się jak ako ładowaliśmy,innym razem butelka z mineralką:D wpadła pod siedzenie jak hamowałam i znowu poduszki się zapaliły,idzie się wściec czasem:D
poradzili nam że żeby auto nie łapało błędów kupić nowy akumulator,bo przy słabym akumulatorze różne cuda się zdarzają:(