powiem krótko. od 3 miesiecy siedze w warsztacie i odnawiam starego busa. był gorzej zgnity od tej buni. teraz zaczyna wygladać normalnie. siedzę często po nocach w warsztacie ze szlifierka i migomatem. Nie trzeba kupować całych błotników, wycinasz zgnity element i sam powoli dosztukowujesz braki, migomatem i młotkiem . Zero filozofii. Jak bym miał mega chęci to budę bym w 3 może 4 miechy zrobił na cacy . Chromy da sie uratować, poprostu stare oddac na nowo do pochromowania , uszczelki na zamówienie zrobia , pianka pod dywaniki?? ide do pierwszego meblowego i jest , podsufitka??? a co nie ma zadnego warsztatu co mi zrobi za 500 zł od podstaw?? konserwacja profili??? proszę cie. pistolet ze spręzarką mocna i załatwione . Sam robiąc badzo dużą ilośc prac sądzę ze w granicach 20 tysi by sie zmieściło. Jednakze moja Kobieta woli kiedy jestem w domu a nie w warsztacie i pewnie na czas remontu spał bym albo na wycieraczce , albo w warsztacie :)