Klosze cieżko odchodzą bo są delikatnie "zwulkanizowane" z uszczelka. Trzeba delikatnie podważać czymś cienkim i szerokim (np szpachelka) by nam nie pękło szkło i potem uszcze natluscic silikonem do uszczelek bać jakimś tlustym kremem by była elastyczna co uchroni nasze lampy od parowania.
Czym myć to raczej nie ma co mówić, ale mogę podsunac pomysl umycia pozolklych wewn kloszy: kupić lub poprosić na myjni ręcznej o trochę płynu do bezdotykowego mycia aut (np. "Dimmer") rozcieczyc 1:3 i spsikac szkielka. Po OK 30sek żółty nalot sam splynie ze szkielek :)